Strona została przeniesiona na serwis ŚlubneNiebo.pl
Makijaż ślubny krok po kroku marzec 18, 2009
Witamy serdecznie,
Zawartość strony została przeniesiona na nowy do nowego serwisu – ŚlubneNiebo.pl
Serdecznie zapraszamy do odwiedzenia strony!! Znajdują się na niej te same artykuły, które były zamieszczone tu wczesniej
Uwaga – przenosimy się na nowy serwis!! marzec 16, 2009
Ślubneniebo.pl to nowy serwis, w którym skupimy się na pokazaniu, że ślub i wesele (oraz noc poślubna) mogą być przy odrobinie starań najszczęśliwszym dniem w Twoim życiu, całkowicie pozbawionym stresów i zdenerwowania.
Będziemy pokazywali Ci najnowsze trendy i wzory, podpowiadali pomysły, polecali rozwiązania, z których nasz zespół redakcyjny – szczęśliwi mężowie i żony – korzystali sami. Nasze doświadczenie pozwoli Wam też uniknąć typowych błędów. Przecież ślub bierze się tylko raz w życiu.
Przeżyjmy go razem.
Makijaż ślubny i inne przygotowania – jak być piękną w Dniu Ślubu? marzec 10, 2009
- Oczyść twarz u kosmetyczki około 3 tygodni przed Dniem Ślubu. Polecam zabieg mikrodermabrazji, najlepiej w serii, którego efekty (wyrównany koloryt, oświeżona cera bez zaskórników) widoczne są po 2 tygodniach. Jeśli ślub jest w miesiącach letnich pamiętaj o używaniu kremów z filtrem 50 – unikniesz prezbarwień. Po mikrodermabrazji skóra lepiej “pije” kremy.
- Aby nadać blasku uśmiechowi pomyśl już na miesiąc przed ślubem o odwiedzeniu dentysty. Może zdecydujesz się na domowe wybielanie np. paskami Blend-a-Med Whitestrip? takiego uśmiechu w dniu ślubu się nie powstydzisz.
- Przed ślubem nawilżaj cerę! I to na wszystkie możliwe sposoby – kapsułki doustne od wewnątrz, kremem i ampułkami od zewnątrz. Wybierz się również do kosmetyczki na zabiegi z uzyciem sonoforezy, która wtłacza składniki głeboko w skórę. Dobrze nawilżona cera jest podstawą trwałego i świeżego makijażu ślubnego.
- Solarium dozwolne jest jedynie w minimalnej ilości – wybieraj jednak te z certyfikatami, nowym sprzętem i regularnie wymienianymi lampami. Uważaj na przebarwienia, które trudno jest pokryć makijażem. Jasna cera jest teraz modna – spójrz na Ditę von Teese.
- Wieczorem przed wielkim dniem zrób peeling ust – dostępne są na rynku specjalne preparaty np. w Sephorze, lub za pomocą miekkiej szczoteczki do zębów. Następnie nałóż na nie gruba warstę kremu do spierzchniętych warg, np. Vichy, lub szminki nawilżającej. Dzięki takiemu zabiegowi błyszczyk lub szminka następnego dnia będą lepiej się trzymać i pieknie prezentować na Twoich wargach.
- Jeśli wykonujesz makijaż ślubny sama – tego dnia nie eksperymentuj! Zrób makijaż w naturalnych odcieniach (beże, pudrowe róże, brzoskwinie -> niesamowicie modne w tym sezonie!) używając matowych ceni, dodaj kreskę wykonaną kredką na lini rzęs i rozetrzyj ją dokładnie pędzelkiem, co sprawi, że oko będzie wyraziste a rzęsy zagęszczone. Pamiętaj o złotych zasadach: lekki, rozświetlający korektor (np. w pędzelku Artdeco) zniweluje cienie pod oczami, a odcienie różu użyte na powiekach lub policzkach odświeżą twarz i oznaki zmęczenia – szczególnie polecane dla osób, które palą.
- Uważaj na eyeliner - jego kreska jeśli nie jest idealna, będzie niekorzystnie prezentować się na zdjęciach, a Ty możesz być zbyt zdenerwowana by precyzyjnie ją tego dnia narysować!
- Tak samo podejdź do wszelkich nabłyszczaczy - jeśli wcześniej ich nie stosowałaś, to niekoniecznie może być dzień na pierwszą próbę. Jeśli się zdecydujesz – użyj ich jedynie na szczytach kosci policzkowych, a nie na całej twarzy.
- Zaplanuj naturalną fryzurę. Namodniejsze w tym sezonie są włosy lekkie, nie obciążone nadmierną ilością lakieru i środków stylizujących, bez tapirowania. Trendy idą w stronę lekkich koszyczków, warkoczy, niezależnie czy na codzień czy na wielkie wyjście.
- i najważniejsze – pamiętaj, żeby wyglądać dziewczęco, promiennie. Ślub jest chwilą dla ciebie, a nie sytuacją, której musisz wbić się w ślubne przebranie, w komiczną ślubną fryzurę. Naturalność jest w cenie.
Kurs Indywidualna Nauka Makijażu – Make-up Training (nowa usługa już dostępna) marzec 9, 2009
INDYWIDUALNA NAUKA MAKIJAŻU - MAKE UP TRAINING
to wspaniały sposób na poznanie odpowiednich sposobów korygowania niedoskonałości cery oraz naukę podkreślania atutów urody!
Teoria:
• dobór indywidualnej kolorystyki
• nauka łączenia kolorów oparta na analizie kolorystycznej
• omówienie odpowiednich dla Klientki kosmetyków i środków do makijażu
• nauka zaawansowanych sposobów analizy proporcji twarzy
• szczegółowa klasyfikacja kształtów twarzy i opracowanie sposobu kompleksowej korekty twarzy
• omówienie cech i zasad obowiązujących w makijażu dziennym, biznesowym, wieczorowym
• omówienie wszystkich akcesoriów do makijażu i sposobu ich używania
• nauka prawidłowych technik nakładania makijażu
Praktyka:
• demonstracje step by step i ćwiczenia z zakresu modelowania poszczególnych partii twarzy: czoła, kości policzkowych, nosa, brody, oczu i ust
• praktyczna nauka Ekspresowego Makijażu do pracy oraz makijażu wieczorowego
• samodzielne wykonanie makijażu przez Klientkę, pod okiem wizażysty
Po zakończeniu spotkania Klientka otrzymuje indywidualnie skonstruowaną kartę z omawianą podczas spotkania teorią, opisanymi technikami niezbędnymi do stworzenia profesjonalnego wizerunku odpowiedniego do cech urody.
W cenie kursu: kawa, herbata oraz słodki poczęstunek.
Czas trwania: 4 godziny
Kurs prowadzi Joanna Brach-Cegła, wizażystka i trenerka z doświadczeniem w pracy w wydawnictwach prasowych oraz telewizji.
Zapytania i zapisy przyjmowane są (od poniedziałku do piątku):
- TELEFONICZNIE: 0-784 367 474
- E-MAILEM: info@joannacegla.pl
Usługi dostępne są po wcześniejszym uzgodnieniu terminu 7 dni w tygodniu w godzinach 9-20.
- ADRES:
- ul. GRANICZNA 2, Warszawa (Centrum, 200m od Metra Świętokrzyska)
Kurs to również doskonały sposób na preznet dla ukochanej osoby!
Ponętne Usta. marzec 9, 2009
Jędrne, czerwone, pełne, całuśne – oto definicja ponętnych warg. Większość kobiet wie doskonale, że to właśnie usta najczęściej przyciągają wzrok rozmówcy i stanowią jeden z ważniejszych atrybutów kobiecej urody. Mogą być sote, muśnięte błyszczykiem, lub mocno zaakcentowane szminką w ulubionym kolorze. Ważne jednak by prezentowały się estetycznie.
Usta, podobnie jak każda część naszego ciała, pokryte są skórą. Mają tendencję do szybkiego wysychania, zwłaszcza w niekorzystnych warunkach atmosferycznych, co objawia się pierzchnięciem i pękaniem. Jak wszystko co pozbawione wilgoci, tracą swoją objętość i kolor. Wystarczy, że w pomieszczeniu jest sucho, a nasze usta od razu protestują. Oczywiście, instytuty kosmetyczne oraz dermatolodzy estetyczni oferują szereg zabiegów na poprawę jędrności i kondycji skóry ust. Zanim jednak udamy się po taką fachową, i nie ukrywajmy szarpiącą po kieszeni, pomoc, wypróbujmy sposoby znane już naszym babciom.
1. Nawilżajmy organizm od środka. Najlepiej wypijać 7-8 szklanek wody źródlanej dziennie. Dobrze jeść jeść zupy, zaś w sezonie, soczyste owoce.
2. Peelingujmy usta. W tym celu wykorzystać można np. cukier z niewielkim dodatkiem oliwy dla poślizgu. Tak wykonany peeling usunie obumarłe komórki naskórka i pozostawi ją gładką. Alternatywą jest zwykła, zmoczona w oliwie, szczoteczka do zębów. Masaż nią nie tylko usunie naskórek, ale również pobudzi krążenie, czyniąc usta czerwonymi i bardzo pełnymi. Pamiętajmy jednak że zbyt mocne tarcie będzie miało skutek odwrotny do zamierzonego. Wywoła podrażnienie, pieczenie, potem zaś nieestetyczne strupki.
3 Nawilżajmy i odżywiajmy od zewnątrz. Producenci kosmetyków oferują całą gamę produktów do ust. Wybierajmy te najbardziej naturalne np. produkty Body Shopu. Wykorzystajmy także produkty z domowej szafki. Na przykład miód o niezliczonych właściwościach kosmetycznych. Maseczka z miodu położona na usta na około 20 minut po wygładzającym peelingu działa cuda. Można ją potem po prostu zlizać.
4. Natłuszczajmy. Tłuszcz jest składnikiem ludzkiego organizmu i naturalnym wypełniaczem. Chroni przed mrozem, wiatrem i innymi niekorzystnymi czynnikami atmosferycznymi. Kiedy na dworze biało, zimno, a w domu nadmiernie sucho, oprócz nawilżania, stosujmy także pomadki natłuszczające. Dzięki temu efekty zabiegów będą widoczne dłużej.
Jeżeli chcemy by usta nabrały wyjątkowej soczystości, zastosujmy nietypową pomadkę. Wystarczy ostra czerwona papryczka. Muśnijmy wargi jej sokiem, a usta staną się tak pełne jak po użyciu wysoko półkowych powiększających specyfików.
Ślub – o rety!!!! marzec 4, 2009
W dzisiejszym zabieganym świecie ślub i wesele, aczkolwiek niewątpliwie wydarzenia radosne, często wywołują na twarzach głównych zainteresowanych przerażenie i wpędzają w nielichy popłoch. Ilość spraw do załatwienia, rzeczy wiszących nad głową jak miecz Demoklesa, wyborów do dokonania niejednokrotnie przerasta wątłe siły pary młodej. Nie wszyscy mają pomocną dłoń w postaci najbliższych, niektórzy zaś wcale tej pomocy nie chcą. Cóż więc robić, kiedy natłok spraw nie pozwala zmrużyć oka, do kogo się zwrócić? Odpowiedź jest prosta – doradca ślubny z angielskiego popularny wedding planner. Oto osoba, lub instytucja, która zdejmie z barków ciężar przygotowań. Oczywiście należy się liczyć z dodatkowymi kosztami, jednak wielokrotnie cena warta jest usługi.
Doradca ślubny bowiem, zna sie na rzeczy jak mało kto. Doskonale wie od czego zacząć i na czy m skończyć. Szereguje sprawy wedle ważności i załatwia je z wdziękiem, pozostając w kontakcie z głównymi bohaterami wydarzenia. Zakres usług jest tak szeroki ,jak wymaga tego okazja. Od wyboru sukni ślubnej, porad stylistycznych, makijażu, pielęgnacji i wszystkiego co wiąże się z wyglądem, poprzez salę weselną, formalności kościelne lub cywilne, oprawę muzyczną, dekoracje, kwiaty i kto co sobie tylko wymarzy.
Wybór wedding plannera jest niezmiernie istotny, gdyż od jego kompetencji zależy powodzenie całego przedsięwzięcia i wyczekiwany spokój państwa młodych.
- Poniżej prezentuje kilka użytecznych linków:
Fajne Wesele marzec 4, 2009
Jeżeli znudziła was nieco oferta dodatków i dekoracji ślubnych prezentowana przez większość sprzedawców i marzy się wam trochę mniej tradycyjna oprawa mamy doskonałą alternatywę. Niezliczona ilość inspiracji wywoła uśmiech nie tylko na twarzach nowożeńców, ale przede wszystkim gości.
Do lamusa niech odejdzie przekazywanie upominków z rąk do rąk. Zamiast tego świadkowa lub świadek mogą zostać wyposażeni w białą, metalową klatkę z motywem serduszek, do której goście wrzucać będą koperty lub inne cenniejsze podarunki niewielkich rozmiarów. Rozwiązanie niebanalne, a przy tym praktyczne. Wszystkie drobiazgi będą zebrane w jednym gustownym miejscu. Koszt klatki to 220 złotych. Istnieje też opcja wypożyczenia za złotych 40.

Na weselach, jak to na weselach. Szampan i wino leją się strumieniami. Goście zaś to jednostki mobilne, raz w jednym miejscu raz w innym. Oczywiście w dłoniach dzierżą kieliszki, które uroczo pobrzękując zostawiane są w różnych miejscach. Potem zaś ciężko znaleźć zgubę. Okazuje się, że jest na to rada – udekorowanie kieliszków zabawnymi ozdobami. Nie tylko przydadzą im uroku, ale również wyeliminują problem pomyłek. Motywem przewodnim ozdóbek jest tematyka ślubna. Duża ilość wzorów gwarantuje brak powtarzalności. Pakowane po 6 sztuk w cenie 60 PLN za zestaw

Jest też coś typowo dla Panny Młodej. Podwiązka. Subtelna, delikatna, wysadzana kryształkami Swarovskiego. Można ją z powodzeniem założyć do bardziej przylegającej do ciała sukienki, gdyż jest płaska i nie wyróżni sie pod materiałem. Podwiązka oczywiście w kolorze niebieskim.

Zainteresowanych odsyłamy na stronę www.fajnewesele.pl. Znajdą tam Państwo jeszcze wiele inspiracji i porad.
Jak odświeżyć tusz do rzęs? marzec 3, 2009
Długowieczny tusz do rzęs:
Aby zachować wszelkie właściwości maskary należy szczególną uwagę poświecić prawidłowej pielęgnacji szczoteczki.
- Przy każdym otwieraniu i zamykaniu tuszu wtłaczamy do środka powietrze – powoduje to znacznie szybsze wysychanie oraz dostawanie się do wnętrza zanieczyszczeń – ważne szczególnie gdy mamy wrażliwe, skłonne do alergii spojówki. Aby zminimalizować straty podczas używania tuszu nie “pompujmy” ruszając szczoteczką kilkakrotnie w dół i w górę – na spiralce jest z pewnością dostateczna ilość tuszu potrzebna do umalowania oka.
- Nigdy nie pożyczaj tuszu do rzęs od koleżanki czy nawet siostry – jeśli miała zapalenia spojówek, w bardzo łatwo możesz się od niej zarazić! Osoby, które mają zapalenie spojówek powinny po każdym użyciu maskary dokładnie myć spiralkę szczoteczki mleczkiem lub płynem dezynfekującym (np. takim jak do pędzli).
- Bardzo higienicznym sposobem używania tuszu, z którego korzystają wizażyści, jest nabieranie go na jednorazowe spiralki (sposób ten polecam szczególnie alergikom)
- Jeśli widzisz, że na szczoteczce jest dużo zaschniętego tuszu, a podczas malowania na rzęsach pozostają nieestetyczne grudki lub szczoteczka nie rozczesuje włosków – delikatnie umyj spiralkę przy pomocy mleczka lub płynu do dezynfekcji. Nałóż na jednorazową chusteczkę płyn i delikatnie przeciągaj szczeteczką jakbyś chciała wyciągnąc ją z opakowania – tylko w jednym kierunku!
- Nie udażaj, ani nie trzyj spiralką o wewnetrzne boki opakowania – zazwyczaj oznacza to trwałą deformację i utratę właściwości szczoteczki.
- Po każdym malowaniu dokładnie zakręcaj opakowanie!
- Gdy tusz do rzęs gęstnieje, wlej do opakowania trochę toniku kosmetycznego. Poprawisz w ten sposób jej konsystencję, dzięki czemu pozbędziesz się problemu grudek podczas nakładania maskary.
- Inną, bardzo skuteczną metodą na odratowanie tuszu do rzęs jest włożenie dobrze zakręconego opakowania maskary do gorącej wody (pisałam o tym w poprzednim poście). Po upływie kilku minut możemy wyjąć
tusz, który dzięki takiemu potraktowaniu odzyska swoją pierwotną konsystencję. Lepiej nie próbować tego częściej niż kilka razy, ale przynajmniej przez kilka tygodni możemy cieszyć się jeszcze ulubionym kosmetykiem - Tusz się skończył, ale nie chcemy rozstawać się ze szczoteczką, która przypadła nam do gustu? Nie musimy kupować drugiego takiego samego tuszu jedynie dla szczoteczki, gdyż możemy ją ponownie wykorzystać aż na 3 sposoby:
- po umyciu możemy używać spiralki z dowolnym innym tuszem – używając tak jak w przypadku spiralki jednorazowej
- możemy zmienić stary tusz w maskarę do brwi – po umyciu opakowania mieszamy dokładnie żel do włosów z odrobiną pigmentu – bązowego dla brunetek, szarego dla blondynek. Otrzymujemy produkt, który nie tylko przyciemni nam brwi, ale również poskromi niesforne włoski
- jesli chcemy sprawić, żeby rzęsy były mocniejsze i dłuższe, oraz delikatnie je przyciemnić – wtedy po umyciu stara szczoteczka idealnie bedzie nadawać się do aplikowania olejku rycynowego. Wystarczy nanieść na spiralę kilka kropel olejku i przeczesać rzęsy – zabieg ten najlepiej wykonać już po wieczornym demakijażu
Długowieczna kredka do oczu:
- Kredka ma tłustą konsystencję i czasem zdarza się, że jest miękka i łamliwa, np. latem, gdy temperatury są wysokie i podczas temperowania kruszy się, a podczas malowania rozjeżdża po oku i możemy zapomnieć o wykonaniu precyzyjnej kreski. W takiej sytuacji uratujemy ją wkładając na godzinę do zamrażalnika (lub krócej- jeśli się nam śpieszy).
- Po takim potraktowaniu sztyft kredki powinien być dostatecznie twardy, aby móc go bez wiekszego kłopotu zatemperować i używać.
- Ten sam trik zastosuj gdy twoja konturówka do ust odmówi współpracy.
Wizażystka, Joanna Brach- Cegła
Jak przechowywać kosmetyki? marzec 3, 2009
Łazienka jest jednocześnie miejscem, w którym najczęściej przechowujemy kosmetyki i w którym najrzadziej powinniśmy je znajdować!
W łazience panuje zbyt wysoka temperatura oraz wilgotność powietrza, która sprawia, że kosmetyki szybciej sie psują niezależnie od swojej pierwotnej jakości. Ich unikatowe właściwości mogą ulec niekorzystnym zmianom. Zwracaj baczną uwagę na konsystencję i zapach kosmetyku – szczególnie, jeśli jesteś alergikiem! Gdy tylko skończy się podany na opakowaniu termin ważności wyrzuć kosmetyk – jeśli tego nie zrobisz, możesz narazić się na poważne problemy dermatologiczne.
Aby kosmetyki służyły nam jak najlepiej oraz jak najdłużej powinno się przechowywać je w suchym, chłodnym i zacienionym miejscu. Pamiętajmy również o szczelnym zamknięciu opakowania, dokładnym zakręceniu nakrętki, tak, aby do kosmetyku nie dostały się zanieczyszczenia z powietrza.
Oto kilka rad i trików:
- kosmetyki są fotoczułe – chroń je przed światłem – zarówno słonecznym jak i sztucznym.
- ustawiaj kosmetyki z dala od źródeł ciepła – wiele witamin np. zawartych w kremie po podgrzaniu traci wszystkie swoje właściwości.
- jeśli wyjeżdżasz w podróż zabierz wszystkie produkty, które da się przelać, podzielić w opakowaniach jednorazowych (do kupienia w perfumerii Sephora). Jeśli masz taką możliwość – użyj próbek kosmetyków, które zalegają w łazience (one też mają swój termin przydatności)
- w zachowaniu higieny bardzo pomocne są preparaty w wszelkiego rodzaju tubkach, w spreju, lub opakowaniu z pompką czy atomizerze – nie musisz wtedy ich dotykać, co minimalizuje ryzyko dostania się do kosmetyku drobnoustrojów, które mogą przyśpieszyć starzenie się, lub zniszczyć właściwości produktów
- nie kupuj nigdy produktów z wystawy sklepowej czy podświetlanych półek: stały tam na tyle długo będąc narażone na intensywne światło lampki czy słońca, że nadają się już jedynie do kosza (na witrynach sklepowych powinny stać wyłącznie puste opakowania lub pudełka). Proś w drogerii o inny kosmetyk, np. taki, który stał na zapleczu
- na opakowaniach zagranicznych kosmetyków często data przydatności nie jest podawana, gdy jest dłuższa niż 36 miesięcy, czyli 3 lata. Największą trwałością charakteryzują się perfumy i wody toaletowe.

Krem
Przechowujemy go zgodnie z opisem na opakowaniu. Często napisane jest, że data przydatności po otwarciu to około 12 miesięcy – podeszłabym do tego bardzo sceptycznie. Jedynie kremy o dużej zawartości konserwantów są w stanie wytrzymać tak długo. Jeśli zauważysz rozwarstwianie się kremu, zmianę zapachu, konsystencji oznacza to, że musisz pozbyć się kosmetyku, nawet, jeśli nie upłynął jeszcze termin podany na etykiecie. Ważne jest odpowiednie przechowywanie kremu. Kremy tzw. “naturalne” lub “organiczne” bez zawartości konserwantów można przechowywać jedynie około 2-4 miesięcy – polecanym sposobem zachowania ich właściwości, ale skutecznym nie tylko dla tego typu kremów, jest trzymanie ich w lodówce! Po tym czasie niestety trzeba będzie je wyrzucić. Jeśli krem nie jest w tubce, opakowaniu z pompką, atomizerze, to zawsze to jego nabierania ze słoiczka używaj jednorazowej szpatułki! Jest to z pewnością męczące, ale jeśli tego nie zrobisz nie ma sensu, żebyś kupowała kremu powyżej 20 pln – efekt będzie podobny.
Tusz do rzęs i eyeliner
Kluczowa dla jej trwałości jest odpowiednia pielęgnacja szczoteczki. Maskara powinna być przechowywany nie dłużej niż cztery miesiące, chyba, że używamy jednorazowych spiralek do nakładania, wtedy żywotność zwiększy się do 8 miesięcy. Jeśli tusz zaczyna wysychać– wyrzuć go. Zdarzają się tusze, które wysychają po około miesiącu (mi przytrafiło się to z “Hypnose” Lancome’a). Taki lekko zgęstniały tusz można włożyć do gorącej wody (szczelnie zakręcony) powinno to spowodować jego rozrzedzenie, jednak nie jest to skuteczne więcej niż kilka razy. Można również dodać odrobinę wody destylowanej, lub toniku kosmetycznego, jednak taki zabieg przedłuży życie maskary jedynie na 2-3 tygodnie.
Cienie do powiek
Nie powinny być używane dłużej niż dwa, trzy lata po otwarciu, jeśli zostaną się kruszyć lub zmieniać kolor należy je natychmiast wyrzucić. Cienie w kremie lub musie nie wytrzymają dłużej niż 1 rok w zależności od sposobu ich przechowania.
Róż i puder
Tak samo jak w przypadku cieni do powiek można ich używać nie dłużej niż trzy lata, lecz jeśli wcześniej zacznie się kruszyć, wyblaknie – należy go wyrzucić. Róż w kremie tak jak kremowe cienie nadaje się do użycia maksymalnie rok, zmiana koloru, czy konsystencji powinna być ostatecznym sygnałem do zaprzestania stosowania.
Kredka do oczu i konturówka
Ze względu na swoją kremowo-tłustą konsystencję najczęściej wystarczają na okres około 1 roku. Jeśli nie zostawisz ich na słońcu i będziesz zawsze wkładać zatyczkę, przedłużysz ich przydatność.
Pomadka i błyszczyk
To dwa produkty, na które należy uważać – psują się najszybciej. Mają największy kontakt z zanieczyszczeniami, które przyspieszają jej starzenie. Aby przedłużyć ich trwałość zawsze do nakładania używaj czystego pędzelka lub jednorazowego aplikatora. Nie zapomnij również dobrze ich zakręcać. Ze względu na tłustą konsystencję pomadki możemy używać nie dłużej niż rok, błyszczyku około 6-8 miesięcy, a najczęstszym symptomem starości jest zmiana zapachu.
Pędzle do makijażu i gąbki do make-up’u
Powinny być regularnie myte, najlepiej przy użyciu specjalnego środka do pielęgnacji pędzli, jednak można poradzić sobie także przy pomocy szamponu. Przydaje się natomiast płyn do dezynfekcji, który nie pozwala na rozsiewanie się zarazków (np. trądziku). Jeśli masz kłopoty z cerą po każdym użyciu powinnaś dokładnie myć pędzle, puszki do pudru w kamieniu, gąbki do podkładu, itp. Jeśli nie masz żadnych problemów – raz w tygodniu wystarczy. Pędzli należy pozbyć się, gdy zaczynają tracić zbyt wiele włosków.
